Archiwum 06 sierpnia 2010


sie 06 2010 posądzenie
Komentarze: 0

Wakacje, wakacje. Ja o swoich zdążyłam już lekko zapomnieć a było całkiem przyjemnie. Może nie pod wszystkimi względami tak jak chciałam ale już wiem przynajmniej,że wyjazdy w takim towarzystwie niekoniecznie są dobrym pomysłem.

A wracając do pewnej pani to przez te 2 m-ce nieźle zdąrzyła namieszać. No ale to co wydarzyło się wczoraj to już jak ze scenariusza kiepskiego romansidła.I na tym poprzestańmy- po wyładowaniu nagromadzonej energii na myciu okna teraz mogę już ze spokojem o tym mówić ale wczoraj wcale do śmiechu mi nie było.Szkoda słów.

gena : :